Kup bilet 11.07.26 | 18.00

  1. en

 

 

 

 

 

 

Kontakt

Program

Akademia

Bilety

Lokalizacje

Archiwum

Aktualności

Artyści

Partnerzy

O nas

Mapa

  1. en

Teatr w Krakowie

Passionart

Małopolska

Odwiedź

Kup bilet

 

Oficjalny portal Royal Opera Festival

Fotografie na stronie SJ-Fotografia oraz Piotr Markowski. 

 

Marina 

Wystąpią:
 
Orkiestra i Chór Filharmonii Krakowskiej
José Miguel Pérez-Sierra – dyrygent 
Maylin Cruz - Marina 
Antoni Lliteres - Jorge 
Pietro Spagnoli - Roque 
Emmanuel Franco - Pascual 
Gaja Vittoria Pellizzari - Teresa
Giovanni Accardi - Mensajero
 
Agnieszka Ignaszewska-Magiera – przygotowanie chóru

Jak odróżnić zarzuelę romantyczną od opery? Główna różnica wydaje się tkwić w kraju pochodzenia, do tego przyjęło się, że zarzuele są nieco „lżejsze” niż opery. Granice bywają jednak niewyraźne, a zacierają się jeszcze bardziej, kiedy hiszpański kompozytor pewnego dnia postanawia… zrobić operę z zarzueli. 

E. Arrieta studiował w Madrycie, a potem w Mediolanie, co zapewne sprawiło, że chętnie wplatał w swoje zarzuele elementy estetyki włoskiej opery. W jego kompozycjach widać doskonały warsztat harmoniczny, a także dużą wiedzę na temat możliwości orkiestry i wokalistów. Dwuaktową zarzuelę Marina z librettem F. Camprodóna zaprezentowano po raz pierwszy w 1855 roku w Teatro del Circo w Madrycie. Chłodna reakcja publiczności zupełnie nie zapowiadała późniejszego sukcesu dzieła. Tymczasem Marina wyruszyła na tournée po hiszpańskich prowincjach, gdzie witana była entuzjastycznie. Szesnaście lat po premierze, Arrieta za namową tenora E. Tamberlika postanowił przerobić ją na trzyaktową operę, wzorowaną na dziełach G. Donizettiego. Kompozytor usunął część materiału, zastępując go nowymi fragmentami. Libretto uzupełnił M.R. Carrión (autor pierwotnego tekstu już wtedy nie żył), a rezultat wystawiono w madryckim Teatro Real w 1871 roku. 

Marina w wersji operowej triumfowała, choć według krytyków straciła nieco ze swojego uroku. Niektórzy wciąż zarzucają kompozycji Arriety, że do końca nie wiadomo, czy to już opera, czy jeszcze zarzuela... A ona jest po prostu Mariną – melodyjnym utworem, z wdziękiem łączącym włoskie bel canto z hiszpańskim temperamentem.  

Dorota Staszkiewicz